Longevity Advocate
Wyprawa

Ojciec i syn, dookoła świata, w poszukiwaniu długowieczności.

Wyjechaliśmy z Warszawy w sierpniu 2023 roku z kamerą, której ledwo umieliśmy używać, z listą nazwisk i bez żadnej pewności, że choć jedna z tych osób odpowie. Rok później mieliśmy za sobą pięć kontynentów i 165 nagranych wywiadów, a do domu wróciliśmy jako dwaj inni ludzie. Przeczytaj ten rok poniżej albo naciśnij pinezkę i przejdź prosto do konkretnego miejsca.

  • 39przystanków na mapie
  • 39krajów & stanów
  • 100+ekspertów
  • 165wywiadów
Jak to się zaczęło

Mój syn powiedział, że jest gotowy, a ja narysowałem świat na serwetce.

W listopadzie 2022 roku mój syn przyszedł do mnie i powiedział, że jest gotowy na rok przerwy. Proponowałem mu go kilka lat wcześniej i wtedy odmówił — wciąż potrzebował przyjaciół i mamy. Tym razem to był jego pomysł. Siedzieliśmy w kawiarni. Odwróciłem serwetkę i narysowałem na niej największe na świecie ośrodki badań nad długowiecznością, połączone jedną linią, i ta linia stała się naszą trasą.

Rodzina mówiła mu, że wypadnie z systemu. I o to właśnie chodziło. Chciałem, żeby zobaczył świat naprawdę, żeby poznał ludzi, których ja poznawałem przez 20 lat, i żeby wybierał własne życie z szerszej perspektywy niż szkolny korytarz. Chciałem roku z moim synem. I chciałem wejść w dziedzinę, której postanowiłem oddać resztę swojego zawodowego życia — nie jako gość, ale z kamerą i z powodem, żeby pytać najlepszych ludzi w tej dziedzinie o co tylko chciałem.

Dwa tygodnie przed wylotem znajomy producent powiedział mi, żebym kupił porządny sprzęt, bo możemy skończyć na kręceniu dokumentu. Odpowiedziałem, że nie jestem filmowcem. Potem straciłem przez to trzy noce, czwartego ranka wstałem i zacząłem pisać plan. Wylądowaliśmy w Dublinie z zapasem sprzętu i deficytem talentu. Ta proporcja odwróciła się gdzieś nad Pacyfikiem.

Nie pojechaliśmy szukać jednej rzeczy. Pojechaliśmy szukać sześciu, a na koniec okazało się, że to jedna i ta sama.

Alek z mapą nocą, w domu w Polsce
Alek z mapą nocą, w domu w Polsce
Marek i Alek na Longevity Summit Dublin
Pierwsza konferencja, Dublin, sierpień 2023
Jeden z sześciu · nauka

Laboratoria i naukowcy, którzy naprawdę posuwają tę dziedzinę do przodu.

Zaczęliśmy na Longevity Summit Dublin w sierpniu 2023 roku. To była pierwsza konferencja w życiu nas obu i przyjechaliśmy na nią z profesjonalnym sprzętem i zerowym doświadczeniem. Fundacja Aubreya de Greya dała nam pokój do zdjęć. W ciągu jednego dnia mój 17-letni syn siedział przy stole naprzeciwko Steve'a Horvatha, który wynalazł zegary epigenetyczne.

Potem to się już nie zatrzymało. Laboratorium, które Brian Kennedy prowadzi na National University of Singapore. Zrobotyzowane laboratorium AI firmy Insilico w Szanghaju. Buck Institute w Kalifornii z Erikiem Verdinem i wehikuł czasu Davida Furmana, który postarza komórkę o pięć lat w jeden dzień. Human Longevity Institute w San Diego — rezonans, tomografia, DEXA i piętnaście fiolek krwi, a potem ta część, której nikt nie filmuje, czyli siedzenie z wynikami. Tydzień mieszkania w domu Liz Parrish w Seattle, u pierwszej osoby w historii, która przyjęła terapię genową na starzenie, i Matt Kaeberlein godzinę drogi dalej, który dał nam trzeźwą przeciwwagę. I wreszcie, po roku proszenia, George Church na Harvardzie.

Nie spodziewałem się, jak zwyczajnie wygląda od środka pierwsza linia tej dziedziny. Nikt tam nie mówi o nieśmiertelności. Mówią o mechanizmach, o finansowaniu, o 20 latach, których trzeba, żeby cokolwiek udowodnić — i o tym, jak wiele z tego, co już działa, leży nieużywane na półce.

Nauka jest dalej, niż sądzą ludzie, i idzie wolniej, niż obiecują nagłówki. Warto wiedzieć jedno i drugie.

The Buck Institute, Kalifornia
The Buck Institute, Kalifornia
Rezonans Alka w Human Longevity, San Francisco
Rezonans Alka w Human Longevity, San Francisco
Zrobotyzowane laboratorium AI, Szanghaj
Zrobotyzowane laboratorium AI, Szanghaj
George Church na Harvardzie
George Church na Harvardzie
Dwa z sześciu · uzdrowiciele

Druga połowa mapy — i ta, której nikt się nie spodziewa.

Film o długowieczności powinien być filmem o laboratoriach. Nasz taki nie jest, bo mapa, którą narysowałem na tamtej serwetce, od początku miała na sobie uzdrowicieli, a pominięcie ich byłoby nieuczciwe wobec tego, co naprawdę trzyma ludzi w zdrowiu.

W Ubud spędziliśmy długie dni w aśramie Mistrza Ketuta Arsany, rozmawiając o celu, o jodze i o tym, dlaczego to, jak człowiek żyje, i to, jak długo żyje, są jednym pytaniem, a nie dwoma. Kapłan o imieniu Monku zabrał nas do wodnej świątyni w dżungli. W Peru, w drodze do Machu Picchu, Maestra Lucia otworzyła drzwi zupełnie innego rodzaju. Na Rapa Nui siedzieliśmy z Hapą nad wybrzeżem. W Nowej Południowej Walii patrzyliśmy, jak wschodzi słońce podczas aborygeńskiej ceremonii, i rozmawialiśmy ze starszyzną o przynależności do miejsca. Na Formenterze, na samym końcu tego roku, to uzdrowiciele pomogli nam zamknąć jego trudniejsze rozdziały.

Nic z tego nie konkuruje z laboratoriami. To stoi obok nich. Kilku naukowców, których filmowaliśmy, doszło do tego samego miejsca z drugiej strony: tym, co najpewniej doda Ci lat życia, nie jest cząsteczka. Chodzi o to, czy masz powód, żeby rano wstać, i ludzi, dla których warto wstawać.

Tradycje prowadzą ten eksperyment od tysiąca lat. Nie wypadało nie zapytać, co odkryły.

Świątynia wody, Bali
Świątynia wody, Bali
Maestra Lucia, andyjska uzdrowicielka
Maestra Lucia, andyjska uzdrowicielka
Hapa, uzdrowiciel Rapa Nui, nad wybrzeżem
Hapa, uzdrowiciel Rapa Nui, nad wybrzeżem
Ceremonia Aborygenów o wschodzie słońca, Nowa Południowa Walia
Ceremonia Aborygenów o wschodzie słońca, Nowa Południowa Walia
Trzy z sześciu · biohakerzy

Ci, którzy najpierw sprawdzają to na sobie samych.

Między laboratorium a kliniką jest jeszcze trzecia grupa, bez której ta dziedzina byłaby uboższa. Wyprzedzają dowody, na własnych ciałach, a potem opowiadają wszystkim, co się wydarzyło.

Nasz pierwszy kliniczny dzień w całym roku wypadł w Kuala Lumpur, gdzie Alek patrzył na ojca leżącego na stole z wenflonem w ramieniu i powiedział do kamery, że jego zdaniem ojciec robi wielką rzecz. W Salt Lake City spędziliśmy weekend z Amy Killen — lekarką i specjalistką od komórek macierzystych, która mówi o sobie bio-slacker, bo przecież nie wszystko trzeba robić idealnie. W Toronto, gdzie filmowałem już sam, znalazłem całą społeczność: Ron Batuigas, który od czasu pandemii wskakuje do zamarzniętych jezior i gra w szachy w lodzie; Gary LeBlanc, który nazywa siebie inżynierem długowieczności; Brendan Coates, zaklinacz jelit; i to długie wahadło między sauną a zimną wodą w Othership.

Przebadaliśmy się w Malezji, Tajlandii, Singapurze, Kalifornii i w Polsce. Geny, mikrobiom, VO₂ max, funkcje poznawcze, skan całego ciała. Część z tego zmieniła to, co robimy każdego dnia. Wartość biohakerów nie polega na tym, że zawsze mają rację — polega na tym, że zgadzają się, żeby ich zmierzyć.

Ktoś musi pójść pierwszy. Warto pamiętać, że ci, którzy to robią, robią to na ochotnika.

Pierwsza klinika tego roku, Kuala Lumpur
Pierwsza klinika tego roku, Kuala Lumpur
Amy Killen na szlaku rowerowym, Utah
Amy Killen na szlaku rowerowym, Utah
Zimna kąpiel w Othership, Toronto
Zimna kąpiel w Othership, Toronto
Z Ronem Batuigasem i Garym LeBlanc, Toronto
Z Ronem Batuigasem i Garym LeBlanc, Toronto
Cztery z sześciu · kultury

Okinawa, Sardynia i miejsca, które wiedziały to od dawna.

Planowaliśmy tydzień w Japonii, zostaliśmy miesiąc. W Ogimi, wiosce na północnym krańcu Okinawy, siedzieliśmy z ludźmi po setce i z Eiko, kobietą, która uprawia i gotuje to, co oni jedzą. Nikt tam nie używa słowa długowieczność. Mają cel, ogród, grupę przyjaciół, których znają od sześćdziesięciu lat, i przestają jeść, zanim się najedzą do syta.

Rok później, w górskich wioskach Sardynii, usłyszeliśmy wersję tego samego w innym języku. Po drodze: pierwsze Święto Dziękczynienia z expatami w Hongkongu, Kioto przemierzone z Tiną Woods, synagoga w Szanghaju, do której zaprosiła nas Evelyne Bischof, Little Havana i ściana graffiti w Wynwood, oraz poszukiwanie wielkanocnych jajek w Kalifornii, które w tamtym tygodniu znaczyło dla mojego syna więcej niż jakikolwiek wywiad.

Blue Zones nie są żadnym sekretem ani suplementem. Są tym, co się dzieje, kiedy miejsce jest zbudowane tak, że to, co zdrowe, jest jednocześnie najłatwiejsze. I to jest teza całego tego projektu: decyduje kultura, a kulturę da się zmienić.

Każde długowieczne miejsce, do którego pojechaliśmy, rozwiązało ten sam problem. Żadne nie rozwiązało go produktem.

Eiko z Markiem i Alkiem w Ogimi na Okinawie
Eiko z Markiem i Alkiem w Ogimi na Okinawie
Tańczący stulatkowie, Okinawa
Tańczący stulatkowie, Okinawa
Ze stulatkami z Sardynii
Ze stulatkami z Sardynii
Moai na tle zachodu słońca, Rapa Nui
Moai na tle zachodu słońca, Rapa Nui
Pięć z sześciu · natura

I powód, dla którego to wszystko ma sens.

Nowa Zelandia była najpiękniejszym miejscem całego roku. Tydzień mieszkania w samochodzie, helikopter nad lodowcami prowadzony przez ojca i córkę, zimna kąpiel w jeziorze zasilanym lodem. W Rotorua Tama wytatuował mi na ramieniu koru: odrodzenie, wzrost i podróż ojca z synem, która się nie kończy.

Potem Altiplano — laguny, flamingi i księżycowe doliny. Horseshoe Bend i kaniony w tym samym tygodniu, w którym chodziliśmy między zbiornikami do krioprezerwacji w Alcor w Arizonie, czyli technologia, na którą odpowiada geologia, dokładnie w tej kolejności. Śnieg w sekwojach. Wielka Rafa Koralowa, gdzie Alek nurkował pierwszy raz w życiu i przeszedł przez swój strach. Rapa Nui, gdzie przez cztery dni serce miałem gdzieś przy gardle.

Gdzieś w połowie roku obaj zauważyliśmy, że zaczęliśmy żyć w niemal nieustannym stanie zachwytu. To nie jest ozdobnik na stronie o długowieczności. Zachwyt, wdzięczność i powód, żeby tu być, są na Mapie dokładnie z tego samego powodu co sen i trening siłowy.

Nikt nie chce 120 lat uważania na siebie. Ludzie chcą 120 lat i więcej właśnie tego.

Jezioro polodowcowe, Nowa Zelandia
Jezioro polodowcowe, Nowa Zelandia
Laguna na Altiplano, Chile
Laguna na Altiplano, Chile
Marek i Alek na czerwonych skałach, Arizona
Marek i Alek na czerwonych skałach, Arizona
Alek nurkuje na Great Barrier Reef
Alek nurkuje na Great Barrier Reef
Sześć z sześciu · ojciec i syn

Wątek, którego nie planowaliśmy.

Wszystko powyżej to rzeczy, których pojechaliśmy szukać. To jest ta, która znalazła nas.

Spędziliśmy rok w jednym pokoju, a często w jednym łóżku, bo king-size był tańszy niż dwa pojedyncze. Nie ma w tym żadnej prywatności ani miejsca, w którym dałoby się schować cokolwiek, czego wolałoby się nie pokazywać. Wyjeżdżałem z domu przekonany, że to ja pokazuję synowi świat. Wróciłem nauczony przez niego czegoś, czego nie nauczyłem się przez całe wcześniejsze życie: że kiedy dwoje ludzi się kocha i chce dla siebie nawzajem jak najlepiej, większość tego, co się między nimi psuje, nie potrzebuje rozmowy. Potrzebuje piętnastu minut.

W marcu, w Malezji, powiedział mi, że chce mieć w tym większy udział. Od tamtego dnia przestała to być moja wyprawa z synem u boku, a stała się nasza — jego kamera, jego pytania, jego montaż. Naukowcy zauważyli to wcześniej niż ja. Raz za razem otwierali przed nami swoje domy i jestem prawie pewien, że dlatego, że przyjeżdżaliśmy jako rodzina, a nie jako ekipa filmowa. Gdybym pojechał sam, byłbym dziennikarzem. We dwóch zrobiliśmy z tego historię, w której ludzie chcieli być.

W Kostaryce, na końcu etapu ojca i syna, pożegnaliśmy się na lotnisku i obaj płakaliśmy.

Pojechałem, żeby pokazać mu świat. A to on nauczył mnie, jak odpuścić złą godzinę.

Bieg otwartą drogą, Nowa Zelandia
Bieg otwartą drogą, Nowa Zelandia
Spacer po plaży z deskami, Bali
Spacer po plaży z deskami, Bali
W ogrodzie, Seattle
W ogrodzie, Seattle
Kostaryka, przed pożegnaniem
Kostaryka, przed pożegnaniem
Rytuał przejścia

Mój syn miał 17 lat, kiedy wyjeżdżaliśmy. Jako 18-latek mówił na największych scenach świata, a w wieku 19 lat jest narratorem filmu.

Alek skończył 18 lat w drodze, w Boże Narodzenie, w Tajlandii, między wyspą a kliniką długowieczności. Nie było żadnej uroczystości. Rzadko bywa.

Kiedy wyjeżdżaliśmy, nie chciał być przed kamerą i nie sądzę, żeby bardzo chciał być za nią. Więc po prostu dałem mu tę robotę: to on miał być głównym operatorem, nie ja. Uczył się z tutoriali, w pokojach hotelowych, między przystankami, a w Hongkongu był już dobry. Pod koniec roku radził sobie z kamerą lepiej, niż ja kiedykolwiek będę, i okazał się lepszym fotografem, niż ktokolwiek z nas się spodziewał. Chciałbym kiedyś wydać jego zdjęcia w książce.

Potem przyszły sceny. Szanghaj, grudzień 2023, konferencja TimePie: wyszedł ze mną i przez dwie minuty opowiedział, kim jest i co robimy. Kiedy skończyłem swoje wystąpienie, kolejka, która się ustawiła, nie była do mnie. Była do niego. Coś się w tej sali zmieniło i już nigdy nie wróciło do dawnego stanu. Singapur, luty 2024, Uniwersytet Narodowy: pełna sala i tysiące ludzi online, i mój syn, który przez pięć minut tłumaczył im, co robimy i dlaczego. Kopenhaga w sierpniu, w wieku 18 lat, na scenie ARDD obok mnie przez całą sesję. Warszawa we wrześniu, jego pierwszy wywiad w telewizji ogólnopolskiej, i poszło mu lepiej niż mnie.

Ma dziś 19 lat, studiuje w Amsterdamie, żyje swoim życiem, a to jego głos niesie ten film. Jeśli chcesz wiedzieć, jak wygląda rytuał przejścia, kiedy nikt nie urządza dla niego ceremonii: to mój syn, który w sierpniu nie chciał być filmowany, a w grudniu uznał, że ma coś do powiedzenia.

Trzy słowa o tym, kim jest teraz. Odwaga. Inspiracja. Miłość.

Alek z Aubreyem de Greyem, jego pierwsza konferencja
Alek z Aubreyem de Greyem, jego pierwsza konferencja
Alek rozstawia sprzęt na szczycie góry, Nowa Zelandia
Alek rozstawia sprzęt na szczycie góry, Nowa Zelandia
Alek podczas wywiadu na Harvardzie
Alek podczas wywiadu na Harvardzie
Alek przy mikrofonie na ARDD, Kopenhaga
Alek przy mikrofonie na ARDD, Kopenhaga
Co z tego wyszło

Film, książka i mapa całej dziedziny.

500 godzin materiału, 165 wywiadów i jeden rok zamieniły się w trzy rzeczy: film dokumentalny, przewodnik po grze w długowieczność i Mapę, która zaczęła się jako rysunek na serwetce, a wróciła do domu wypełniona.

Troje drzwi do Live Beyond Hub

Reszta jest w Live Beyond Hub.

Ta strona to moja część tego wszystkiego. Całość mieszka w Live Beyond Hub — Mapa, eksperci, trasa i wszyscy inni, którzy zdecydują się grać. Otwiera się we wrześniu, a razem z nim otwierają się te troje drzwi.

Odkrywaj Mapę razem z nami

Wejdź do Live Beyond Hub i przejdź z nami całą Longevity Map — poziom po poziomie i rozdział po rozdziale, z nauką stojącą za każdym z nich i z ludźmi, którzy przez nią prowadzą. To jest to, co narysowałem na serwetce przed wyjazdem, wypełnione po drodze przez 100 ekspertów.

Otwarcie we wrześniu

Wszystko, co przywieźliśmy

Strona dla każdego eksperta, którego filmowaliśmy: kim jest, gdzie się spotkaliśmy i co naprawdę powiedział, jego własnymi słowami. Eseje. The Longevity Game. I ludzie, którzy już grają; na to czekam najbardziej.

Otwarcie we wrześniu

Przejdź z nami trasę

Każdy kraj i każdy stan, w którym byliśmy, na jednej mapie, po której możesz się poruszać — przystanek po przystanku i miesiąc po miesiącu, z całym zapisem fotograficznym za każdym z nich. Zdjęcie na górze tej strony jest jej spisem treści. Ta mapa pozwala Ci przejść ją krok po kroku.

Otwarcie we wrześniu

Nic tutaj nie jest martwym linkiem. Kiedy Hub ruszy, każdy z nich stanie się prawdziwy.

The Longevity Map

Weź Mapę. Jest darmowa, a to cała dziedzina na jednej stronie.

The Longevity Map poprowadzi Cię ku dłuższemu, zdrowszemu i pełniejszemu życiu. Daje Ci widok z lotu ptaka na wszystkie gałęzie długowieczności.